Świąteczne ciekawostki z Wielkiej Brytanii

Dziś 13 grudzień, a więc dzień mojego wpisu w ramach akcji Blogowanie pod Jemiołą. Dla tych, którzy ‚nie odrobili zadania domowego’ i nie wiedzą, o co chodzi, przybywam z przypomnieniem. Blogowanie pod Jemiołą to wspólna akcja Blogerów Kulturowo Językowych. Jej celem jest wspólne odliczanie dni do Świąt poprzez odkrywanie okienek z wpisami jemiołowymi. Świąteczne ciekawostki z Wielkiej Brytanii to myśl przewodnia mojego tegorocznego wpisu.

 

Wpis ten jest o tyle wyjątkowy, że po pierwsze świąteczny, a po drugie ‚pouczający’ 😉 A dlaczego? Ponieważ piszę w nim o ciekawostkach titbits oraz uczę Cię najważniejszego słownictwa po angielsku, jakie zostało użyte przeze mnie w tekście. Dzięki temu upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu kill two birds with one stone, bowiem będzie to lekcja kulturowo-leksykalna 😉 Ponadto, dla najwytrwalszych i najaktywniejszych Czytelników czeka niespodzianka na końcu artykułu 🙂 To jak, lecimy?

 

Pierwsza choinka w Wielkiej Brytanii

Książę Albert, małżonek ówcześnie panującej consort królowej Victorii, uznawany jest za osobę, która w 1840 roku zapoczątkowała w Wielkiej Brytanii zwyczaj custom stawiania i ubierania choinki na Święta. Jednak tak naprawdę, czterdzieści lat wcześniej pierwsze świąteczne drzewko stanęło w Queen’s Lodge, Winsdor, a jego inicjatorką była królowa Charlotte, Niemka z pochodzenia, żona Georga III.

 

pexels photo 24571 1024x683 - Świąteczne ciekawostki z Wielkiej Brytanii

Kiedy otrzymuje się prezenty

Dla Polaków, 24 grudnia, a więc Wigilia Bożego Narodzenia Christmas Eve to pierwszy i najważniejszy dzień Świąt. To właśnie w Wigilię siadamy z rodziną do stołu, składamy sobie świąteczne życzenia wish all the best to each other i… obdarowujemy się prezentami! Jak to jest w Wielkiej Brytanii? Ano, nieco inaczej. Na Wyspach 24-ty to dzień jak co dzień. Dopiero 25 grudnia, pierwszy dzień Świąt Christmas Day zaczyna się tu świętowanie i otwieranie prezentów. 26 grudnia, drugi dzień Świąt to tzw. Boxing Day. Nazwa ta pochodzi z okresu średniowiecza Middle Ages. Tego dnia bogaci ludzie obdarowywali służbę i biednych prezentami zapakowanymi w pudełka boxes.

 

Posiłek wigilijny

W Polsce na wigilijnym stole Christmas table nie może zabraknąć karpia carp, barszczu borscht lub zupy rybnej fish soup czy grzybowej mushroom soup. Pierogi (uwaga! pierogi to po prostu pierogi, nie ma na nie angielskiego odpowiednika 🙂 ), kapusta z grzybami cabbage with mushrooms, groch pies, śledzie herrings w przeróżnej formie, sałatka warzywna vegetable salad, makowiec poppyseed cake, piernik gingerbread to absolutny must have 😉 Wymieniając potrawy nie mogę pominąć wspaniałych ciasteczek, które co roku piecze moja siostra. Przepis na nie znajdziesz TUTAJ. Uwielbiam święta za tę różnorodność na stole. Można jeść takie pyszności bez końca 😉 A później efekty są hehe 😉 W każdym bądź razie, po takim błogim szaleństwie warto iść choćby na spacer, do czego gorąco zachęcam!

 

Tymczasem Brytyjczycy objadają się zupełnie czymś innym. Dla nich podstawą jest nadziewany, pieczony indyk filled and roasted turkey, polewany gęstym sosem gravy, oraz pieczone ziemniaki baked potatoes i brukselki Brussels sprouts. Na deser obowiązkowo Christmas pudding czyli ciężkostrawne ciasto z suszonych owoców dried fruit, mąki flour i łoju grease podawane często z delikatnym sosem waniliowym vanilla sauce. Nie obejdzie się także bez słynnych mince pies, są to kruche ciasteczka nadziewane suszonymi owocami, z dodatkiem cynamonu cinnamon, orzechów nuts i alkoholu alcohol.

turkey 1084223 1280 300x262 - Świąteczne ciekawostki z Wielkiej Brytanii

Christmas Crackers czyli świąteczne crackery

Nie wiem czy wiesz, ale Brytyjczycy nie dzielą się opłatkiem wafer! Ta piękna tradycja jest celebrowana celebrate w Polsce. W UK ludzie obdarowują się czymś co nazywa się Christmas cracker. Cracker wygląda jak duży, pięknie zapakowany cukierek sweet. Zabawa polega na tym, że dwie osoby ciągną za końcówki crackera, aż rozpadnie się on na pół i będzie booom! W środku znajduje się konfetti confetti, papierowa czapka paper hat, powiedzenie saying czy też dowcip joke i mała zabawka toy. Twórcą Crackera jest niejaki Tom Smith, londyński cukiernik, który zaczął sprzedawać zapakowane w ten sposób cukierki, dołączając karteczki z wierszami miłosnymi love poems. Obecnie Crackery są nieodzownym elementem indispensable element świątecznego stołu.

cracker 1 300x212 - Świąteczne ciekawostki z Wielkiej Brytanii
Źródło zdjęcia

Moja historia z Crackerem

Pierwszy raz do czynienia z have a brush with sth crackerem miałam na studiach. Na zajęciach z czytania, nasza wykładowczyni, która zawsze mawiała ‚proszę wgryźć się w tekst’ get one’s teeth into sth, zadała nam, w ramach pracy zaliczeniowej, zbudowanie crackera według jej instrukcji… Każdy student miał wykonać to zadanie w czasie przerwy świątecznej Christmas break. Pamiętam moje nerwy nerves, żale hard-luck story i szlochanie sobbing, bo wierz mi, że nie było to zadanie w stylu pierdnąć w mąkę i kurzu narobić easy peasy lemon squeezy! Męczyłam się z crackerem niemiłosiernie mercilessly, inni studenci także, śnił mi się po nocach. I już sama nie wiedziałam, co ja studiuję? Język angielski czy konstrukcję crackerów na Polibudzie?? Koniec końców crackera zbudowałam, ale nie było to arcydzieło masterpiece.

 

Santa Claus vs Father Christmas

Nie będę pisać na temat historii pochodzenia słów Santa Claus, Father Christmas czy St. Nicolas. Tym zajmie się inna Blogerka w naszej akcji Blogowanie pod Jemiołą. Choć Santa Claus zdaje się być nam bardziej osłuchanym czy wpadającym w ucho, to powiem Ci, że jest to określenie iście amerykańskie i rzekłabym komercyjne. Natomiast na Wyspach Brytyjskich używa się nazwy Father Christmas kiedy mówimy o puszystym, starszym panu przynoszącym prezenty.

 


nicholas 1562830 1920 300x300 - Świąteczne ciekawostki z Wielkiej Brytanii

Tak, jak obiecywałam na samym początku artykułu, mam dla Was niespodziankę. Otóż, zachęcam do komentowania, lajkowania i udostępniania tego postu w social media. Na osobę, która zostawi mi najciekawszy komentarz na blogu (najbardziej oryginalny według mnie) czeka nagroda w postaci paczki ze słodyczami o wartości 70 zł 🙂 🙂  

Regulamin:

1.Organizatorem konkursu jest Ewelina Wachowiak, właścicielka bloga English Tea Time.

2. Zadanie do wykonania:

Napisz intrygujący komentarz do postu Świąteczne ciekawostki z Wielkiej Brytanii.

  1. Konkurs trwa od 13-12-2016 do 26-12-2016 do godz. 23:59 i odbywa się na moim blogu.
  2. W konkursie może wziąć udział każdy, za wyjątkiem Organizatora.
  3. We wtorek, 27-12-2016  osobiście wyłonię zwycięzcę, spośród osób, które skomentowały ten post na blogu. Wygra osoba, która, według mnie, poda najciekawszą odpowiedź. Dlatego liczę na Twoje zaangażowanie i kreatywność.
  4. O wyniku konkursu powiadomię we wtorek popołudniu na blogu. A ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. Nagroda zostanie wysłana na adres wskazany przez Zwycięzcę.
  5. Poprzez wzięcie udziału w konkursie, uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych na potrzeby konkursu.

To jak? Bierzesz udział? 🙂

Jeśli jeszcze nie czytałaś wczorajszego wpisu Natalii na Szwecjoblog, prędko nadrób zaległości, aby być na bieżąco z jemiołowymi wieściami ze świata 🙂 A już jutro wpadnij na stronkę Justyny Francuski przez Skype.

 

Codziennie odkrywaj jedno okienko z naszego jemiołowego kalendarza. Nie miałaś okazji przeczytać wcześniejszych wpisów? Nie szkodzi. Możesz zrobić to teraz, klikając w zdjęcie Blogera.

 

ks0sOgi - Świąteczne ciekawostki z Wielkiej Brytanii
Image Map

Grudzień bez konkursów to jak Święta bez prezentów! Blogerzy Kulturowo Językowi, czyli my, zorganizowaliśmy dla Ciebie konkurs, w którym nagrodą jest voucher o wartości 240zł do wykorzystania w księgarniach Empik!!

Biorę udział!


 A Ty? Jakimi ciekawostkami o świętach chciałabyś się podzielić? Pamiętaj, że Twój dzisiejszy komentarz może okazać się zwycięski! 🙂

AZapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Kasia w Krainie Deszczowców

    What will be different at British Christmas this year? No Brussels.

  • kirgiski.pl

    Nie słyszałam wcześniej o tych crackerach, ale domyślam się, że niełatwo takiego wyprodukować w domu.

    • Crackery u nich są tak popularne jak u nas opłatek 🙂 A jeśli o produkcję idzie… Ja nigdy nie byłam uzdolniona manualnie 😉 A tu trzeba było tak zrobić, żeby owe booom uzyskać 😉

      • kirgiski.pl

        Aż trudno mi sobie wyobrazić, co trzeba zrobić, żeby było bum. To jest papier, celofan, czy coś innego?

  • Bardzo miło wspominam czas studiów 🙂 Ale Pani od zajęć z readingu dała nam w kość tym crackerem!

  • Moja sister in law mieszka na Wyspach i w zeszłym roku przywiozła na święta crackery 🙂
    PS moja erudycja znowu wskoczyła na wyższy level, bo nie słyszałam wcześniej o Father Christmas.

  • Kamila Minkina

    uwielbiam takie ciekawostki, nawet w polsce nie każdy obchodzi święta tak samo;)

  • bardzo ciekawe to co piszesz …. nigdy wcześniej nie słyszałam o tych crackerach, a jest to fajna sprawa 🙂 można by je wykorzystać nie tylko w święta ale np w sylwestra, co do prezentów pod choinką to mnie się podoba ta ich tradycja obdarowywania w Boże Narodzenie, bo jest to bardzo miła niespodzianka, kiedyś tak zrobiliśmy z mężem i powiem Ci że chłopcy byli i zaskoczeni bo myśleli ze nic nie dostana i bardzo szczęśliwi 🙂

    • Kasiu. Christmas Crackers kojarzą się oczywiście ze Świętami, ale… firmy, które produkują te cudeńka oferują crackery na Nowy Rok, imieniny, urodziny, wesela itd. Także biznes kręci się cały rok 😉 Może warto przemycić trochę innej kultury do naszych domów 😀

  • Lubię poznawać takie historię

  • Fascynujące! Nigdy jakoś nie zauważyłam ani w filmach, ani ogólnie popkulturze tych crackerów… To nowa tradycja, czy ma już swoje lata?
    Moja idealna kolacja świąteczna byłaby połączeniem obu tradycji – na początek cracker (bo czasami naprawdę trudno się składa życzenia przy opłatku…), potem zupa grzybowa (dla mnie grzyby to synonim świąt), potem indyk <3 (nie śmierdzi mułem i jest taaaaaki apetyczny), a na deser ciasta wszelkiej maści. A prezenty? I w Wigilię, i w pierwsze święto ;D A najlepiej jeszcze i na Boxing Day!

  • Ofuniowo

    Świetna historia 🙂

  • Rewelacyjny wpis i te słówka angielskie wmontowane w tekst – fajna sprawa!
    Podzielę się z Tobą jak wyglądają Święta z mojej perspektywy.
    Mam angielskich przyjaciół, którzy mieszkają na stałe w Polsce. Tydzień lub dwa tygodnie przed Świętami spotykamy się na wspólnym świętowaniu. Różnie to wypada. Czasem jest to spotkanie u kogoś z nas w domu, a czasem spotkanie w pubie. W tym roku wypadło w pubie, gdzie spotykamy się kilka razy w miesiącu, by pośpiewać piosenki. W każdym razie bez względu na to gdzie się spotkamy, rozmawiamy o naszych zwyczajach, tradycjach i śpiewamy świąteczne piosenki i kolędy po polsku i angielsku. Jeden z kolegów z Anglii gra na pianinie, a ja gram na gitarze. Mamy rzutnik i przygotowane teksty piosenek. Świętujemy razem. Cieszymy się, a przy okazji dajemy radość muzyczną pozostałym ludziom zgromadzonym w pubie.
    Nasze domowe świętowanie też jest mocno umuzykalnione. Mąż przygrywa na skrzypcach, ja na gitarce, a cała rodzinka śpiewa z nami kolędy. Wszyscy zawsze czekamy na ten wspólny, radosny czas.

    • Cieszę się, że się podoba 🙂 I bardzo dziękuję za Twój komentarz w sprawie wspólnego celebrowania tego wyjątkowego czasu, który spędzacie z angielskimi przyjaciółmi 🙂 Co według Ciebie jest najbardziej niezwykłe w ich tradycjach bożonarodzeniowych?

      • To co mnie w nich zaskakuje, to to, że są bardzo rodzinni i swoich przyjaciół traktują jak drugą rodzinę. Wielu z nich może w ciągu roku rzadko pojawiać się na naszych regularnych spotkaniach, ale w czasie około bożonarodzeniowym wychodzą normalnie z pod ziemi, żeby spędzić ten czas w radosnej atmosferze. Stereotypy w Polsce o Anglikach mówią raczej, że to bardzo zimni i zamknięci w sobie ludzie, a tutaj jest miłe zaskoczenie. Dla mnie niezwykłe jest też to, że są tacy radośni. Potrafią się cieszyć z każdego płatka śniegu. Są też bardzo przywiązani do tradycji – tej swojej brytyjskiej, ale mają szacunek dla naszych zwyczajów. Np.: kilka lat temu na przyjęciu świątecznym u jednego z Anglików pojawiła się kapusta kiszona z zaznaczeniem, że „to dla Was Polish people”, a oni sami za kapustą delikatnie mówiąc – nie przepadają. Jednak jeśli miałabym wybrać coś najbardziej niezwykłego to indyk jedzony w Święta i ta ich rozpacz, że gdzie oni w Polsce dostaną indyka na Święta, jak wszędzie są ryby?

        • Ach te stereotypy! O nas Polakach jeszcze gorzej się mówi. Na szczęście każdy z nas jest inny a stereotypy to tylko stereotypy. Pozdrawiam Paulinko!

          • Tak, na szczęscie stereotypy to tylko stereotypy. Pozdrawiam ciepło! Super live dzisiaj na FB! Tak trzymaj! Gratuluję odwagi :)))

          • Dziękuję Paulinko! Live’a na fejsie planowałam od dłuższego czasu. Strach nie pozwalał mi wystartować! Ale dzięki Pani Swojego Czasu, która motywowała dzisiaj w Kawie z Budzyńską, stwierdziłam WHY NOT TO TRY? 🙂 Dzięki za wsparcie!

  • Chciałabym kiedyś spróbować tej zabawy z Crackerem, nigdy nie miałam okazji. Wpis super, Boże Narodzenie w UK w pigułce 🙂

    • 🙂 Joanno, skoro nie w tym roku to może w następne Święta wpleciesz Crackery w polską Wigilię? 🙂

  • Quest

    A mi okres świąteczny w UK kojarzy się z dużo ilością overtime’ów 😀 😛

    Wesołych!

    • Z jednej strony to okazja do dorobienia sobie paru groszy 😉 Z drugiej, co za dużo to nie zdrowo 😉 Tyczy się i kasy i pracy hehe

  • Artur Baranowski

    Marzę o świętach międzynarodowych. Z potrawami z kilku krajów, z tradycjami z wielu stron. Myślę, że to byłyby najciekawsze święta w moim życiu. No bo pomyślcie – lubimy karpia i kolędy, ale czy nie fantastycznie byłoby zbliżyć się do ludzi przez poznanie ich obyczajów? Wyobrażam sobie jak ten nasze „polskie” puste miejsce zapełnia się różnorodnością i wielokulturowością. Bo puste miejsce niesie smutek, a tak – myślę, że zdarzyłby się cud i zaczęlibyśmy mówić językami świata. Radość, uśmiech i szczęście – tego pragnę na Boże Narodzenie.

  • Iwona Rosiak

    Kochana Pani Ewelino, zainspirowała mnie Pani formułą tego wpisu do super ćwiczenia na jutrzejsze lekcje świąteczne! (ja właśnie nadrabiam zaległości i bloga z 13.12 czytam 20.12). Zastawiałam się jak o świątecznych tradycjach rozmawiać z młodszymi uczniami bo ok, zrozumieją prosty tekst ale nie będą w stanie samodzielnie opowiedzieć o tradycjach z wykorzystaniem słownictwa – ale po Pani wpisie już będą w stanie bowiem będziemy opowiadać po polsku wkładając w odpowiednich miejscach słówka, zwroty angielskie. Albo jedna grupa będzie mówić polskie zdania a druga podrzucać słówka po angielsku jeśli takie usłyszy. Dlaczego ja na to wcześniej nie wpadłam??? Dopiero jak zobaczyłam Pani wpis zaświeciła mi się lampka – pomysł 🙂

    Dziękuję i pozdrawiam świątecznie 🙂

    • Iwonko (mam nadzieję, że mogę się tak do Ciebie zwracać), mów mi proszę po imieniu 🙂 Nawet nie wiesz, ile przyjemności sprawiłaś mi swoim komentarzem 🙂 Bardzo się cieszę, że podobał Ci się mój wpis i jego formuła. Zapraszam Cię tu do mnie częściej, bo wierzę, że znajdziesz tu ćwiczenia do wykorzystania i może ponownie uda mi się Ciebie czymś zainspirować 🙂 Trzymam kciuki za jutrzejsze zajęcia 🙂 Koniecznie daj znać jak wyszły. Ściskam 🙂

  • Wszędzie ci Niemcy 😉 Ciekawy wpis o tradycjach świątecznych. Nie słyszałam o crackerach.