Leoś jest radosnym, bystrym i ciekawym świata chłopcem. Leoś to mój Synek 🙂 <3 

Przyszedł na świat 13-stego lutego, w piątek. Ważył niespełna 2450kg mimo, że urodził się w 38 tygodniu ciąży. Miał problem z oddychaniem, płytkami krwi, niedowagą, dziurkami w sercu, wiotkością ciała. Lekarze zdecydowali, że musi zostać przewieziony do innego szpitala, ponieważ jego stan się pogarszał, a tu gdzie się urodził nie było potrzebnego sprzętu, aby pomóc Małemu.

Ze względu na komplikacje przy porodzie Synek był pod stałą opieką specjalistów: neonantologa, kardiologa, hematologa, nefrologa, okulisty, psychologa, neurologa, pediatry. Jeździliśmy przez ponad rok czasu co tydzień na badania i kontrole. Na jednej z wizyt zwrócono nam uwagę na uciekające oczko Synka. 

 

Gdy zgłaszałam ten problem na wizytach u pediatry, za każdym razem słyszałam, że mam się nie martwić bo do roku czasu to zupełnie normalne i wszystko „samo się ustawi.” 

W 7/8 miesiącu życia podczas wizyty u okulisty usłyszałam diagnozę: Pani dziecko cierpi na zaćmę wrodzoną obuoczną. Nie widzi na lewe oko. Prawe jest sprawne, ale także zaćmione. Dostałam skierowanie na operację syna. Okulistka powiedziała, że nie możemy czekać, musimy znaleźć szpital „na wczoraj”. Zawalił się mój świat. Wyrzucałam sobie, że jestem złą matką bo jak mogłam nie zauważyć, że coś jest nie tak. Z drugiej strony był to czas kiedy Leon raczkował i nigdy nie było sytuacji, w której uderzył by w jakiś przedmiot, którego nie zauważył. Poruszał się tak jak każde dziecko w jego wieku.

Szukaliśmy szpitala, w którym przeprowadzona zostanie operacja. Znaleźliśmy szpital w Warszawie. Jednak na NFZ okazało się, że za samą konsultacją trzeba czekać aż 3 miesiące. A za operacją? Nie wiadomo. Nie mogliśmy czekać. Rozpoczęliśmy poszukiwania specjalisty prywatnie, pokrywając koszty konsultacji, operacji i dojazdów z własnej kieszeni.

Trafiliśmy do prof Marka Prosta z Warszawy. Potwierdził diagnozę. Lewe oko zaćmione w 3/4, co spowodowało, że mózg „wyłączył” działanie tego oka. Prawe oko zaćmione w mniejszym stopniu, jednak także zaćma postępuje.

 

W wieku 10 miesięcy Leon przeszedł pierwszą operację – usunięcie zaćmy oka lewego wraz z wszczepieniem soczewki o mocy +25 dioptrii.

W wieku 26 miesięcy druga operacja –  usunięcie zaćmy oka prawego wraz z wszczepieniem soczewki o mocy +25 dioptrii.

Po operacjach, które przebiegły pomyślnie wiedzieliśmy, że Leoś odzyskał widzenie w lewym oczku, co było niebywałym sukcesem. Jednak okazało się, że nie ma widzenia obuocznego. Albo patrzył lewym albo prawym okiem. Profesor zadecydował, że trzeba dać czas i szansę mózgowi, aby to on sam aktywował widzenie obuoczne. Niestety tak się nie stało, a proces ten utrudniał fakt, że Leoś miał zeza. Decyzja: trzecia operacja tym  razem operacja zeza w oku lewym (Leo w wieku 3 lata i 9 miesięcy).

Od 2016 roku do chwili obecnej Leon jest pod opieką specjalistów, którzy ćwiczą jego wzrok min. 2x w tygodniu. Oprócz tego wykonuję z nim ćwiczenia w domu.

Po operacji zeza, profesor zadecydował, że Leoś potrzebuje dodatkowej rehabilitacji, która polega na tym, aby nauczyć mózg patrzenia lewym i prawym okiem jednocześnie. Skierował nas do ortoptysty. Wiąże się to z kolejnymi wydatkami takimi jak dojazdy na zajęcia do Poznania oraz koszty rehabilitacji. Cena jednej serii to ponad 800zł (na ten moment nie wiemy ile serii musi być).

Syn chodzi też na rehabilitację do fizjoterapeuty 1x w tygodniu, ponieważ ma stwierdzone m.in. koślawość nóżek, płaskostopie, niepoprawną postawę ciała. Naturalnie, ćwiczymy także w domu, aby uzyskać jak najlepsze efekty rehabilitacji.

Co więcej, Syn ma także 2 rehabilitacje w przedszkolu: jedna związana typowo z oczkami, a druga z ćwiczeniem nóżek i postawy ciała.

Podsumowując, mimo tego, że Leoś ma niespełna 4 lata jest już po trzech operacjach. Rehabilitacje na które uczęszcza odbywają się praktycznie każdego dnia. Choć w naszym życiu dzieje się bardzo dużo, jesteśmy szczęśliwi, że widać postępy wynikające z leczenia i rehabilitacji Leosia.

 

Jeśli chciałabyś/chciałbyś wesprzeć Leosia w jego codziennych zmaganiach o jego zdrowie, możesz przekazać 1% podatku na dane:

 

Fundacja Dzieci Wrzesińskich

nr KRS: 0000113200

z dopiskiem Leon Buczkowski

Dziękujemy