5 sposobów na zbudowanie pewności siebie w mówieniu po angielsku

Podziel się tym postem ze znajomymi:)

Nie powiem Ci, że nauczyłam się angielskiego w rok. Nie powiem Ci, że było łatwo. Nie powiem też, że zapamiętałam  słownictwo wkładając zeszyt pod poduszkę. Nie powiem, że przyswoiłam gramatykę w ciągu weekendu, i że od razu mówiłam płynnie w języku obcym. I co najistotniejsze, nie będę czarować, że od samego początku czułam się pewnie podczas konwersacji w języku angielskim. Wszystko wymaga przecież czasu, cierpliwości i systematyczności. Jednak mogę zapewnić Cię, że istnieją sposoby, dzięki którym udało mi się osiągnąć satysfakcję z poziomu znajomości języka oraz przełamać strach przed wypowiadaniem się.

 

1. Nie bój się mówić! Przełam paraliżujący Cię strach przed mówieniem po angielsku. Twoim celem jest udział w dyskusji na określony temat. Dla rozmówcy liczy się Twoja opinia o omawianej kwestii a nie znajomość skomplikowanych struktur gramatycznych. Sama bardzo cenię osoby, które mimo, że uczą się języka obcego stosunkowo krótko, starają się budować zdania i brać czynny udział w konwersacji. A przecież nie od dziś wiadomo, że praktyka czyni mistrza.

 

2. Mów sam/a do siebie. Nie żartuję! Jeśli wypowiadasz zdania w głowie, czy nie brzmią one zupełnie inaczej niż gdy wypowiadasz je na głos? Jeśli to uczucie jest Ci dobrze znane, mam dla Ciebie radę. Zawsze, ale to zawsze mów zdania, frazy czy słowa na głos, ponieważ słysysz wtedy siebie i swoje brzmienie. Dzięki temu, możesz pracować nad swoją intonacją oraz wymową

 

 

3. Stań przed lustrem. Twoim zadaniem jest rozmawiać ze swoim odbiciem. Zapytasz mnie z pewnością ‚W jakim celu’? Spieszę z wyjaśnieniem. Na początku wykonywania tego ćwiczenia pomyślisz, że zgłupiałam, ale po pewnym czasie przyznasz mi rację. Otóż, chodzi tu o oswojenie się z własną osobą, swoimi gestami, mimiką twarzy, tonem swojego głosu. Aby nabrać pewności siebie w komunikacji za pomocą języka obcego, musisz najpierw polubić samą/ego siebie. Stań więc przed lustrem i opowiedz na głos o sobie, najlepiej po angielsku. Obserwuj swoje ruchy i wyeliminuj wszystko to, co Cię drażni. Np. jeśli masz tendencję do przewracania oczami, staraj się tego unikać.

 

 

 

4. Szukaj okazji do rozmowy. Nieistotne gdzie i z kim jesteś, jakie zajmujesz stanowisko, bądź chętna/y do rozmowy po angielsku. Pozwoli Ci to nabrać ogłady, zawrzeć nowe znajomości, poznać różne akcenty, a koniec końców, ułatwi Ci przełamanie bariery językowej i nabranie pewności siebie w mówieniu po angielsku. Rozmawiać możesz wszędzie: w restauracji, na lotnisku, na ulicy (pytając np. o drogę). W internecie aż roi się od chętnych do konwersacji za pomocą Skype. Możesz także dołączyć do mojej grupy na Facebooku, w której to językiem obowiązującym jest język angielski i tam wypowiadać się na różne tematy.

 

 

 

5. W grupie raźniej. Znajdź osobę lub grupę osób, które podobnie jak Ty chcą nabrać pewności siebie podczas mówienia po angielsku. Możecie się spotykać w ulubionych miejscach i rozmawiać ze sobą w języku obcym! Gwarantuję świetną zabawę i zaskakujące rezultaty. Nie będziesz czuć, że jesteś na lekcji, co z całą pewnością ułatwi Ci swobodne wypowiadanie się. Jeśli nie możecie się spotkać, używaj Facebooka, Skypa czy zwykłego telefonu i ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz!

 

 

Mam nadzieję, że moje sposoby na zbudowanie pewności siebie w języku angielskim podziałają i na Ciebie! Jedyne, co musisz zrobić, to zacząć wcielać je w życie. Bez tego ani rusz. Pamiętaj, że to od Ciebie zależy czy ruszysz z miejsca, czy ciągle będziesz tkwić w tym samym punkcie. Nic się samo nie zrobi.

I jak? Zaczynasz?

 

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł zostaw komentarz, polub lub udostępnij na facebooku, tak aby Twoi znajomi również mogli zmienić coś w ich dotychczasowej nauce języka angielskiego.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Podziel się tym postem ze znajomymi:)
  • inka

    Równie dobrze można polecić to do pewności siebie w nauce każdego języka, strach przed mówieniem tworzy w nas barierę, która przeszkadza otworzyć usta. Im bardziej starszy jest uczeń/student, tym trudniej mu się przełamać. Ważne jest osłuchanie się z brzmieniem własnego głosu i tu jest bardzo dobre ćwiczenie przed lustrem czy mówienie do siebie, kiedy nikt nie widzi i nie słyszy. Sprawdzałam na sobie, niestety moi uczniowie nie chcą tak ćwiczyć, więc i efekty mają marne… Cóż, kiedy jajko mądrzejsze od kury… Najlepiej, gdyby wyprodukowano cudowne tabletki, które by nauczyły wszystkiego, tylko nikt by wtedy nie mógł poczuć frajdy z tego, jakie robi postępy i jak coraz więcej rozumie… Co jest za łatwe, nie jest doceniane.
    Czego uczę? Rosyjskiego, gdybyś była zainteresowana, znalazłam dużo stron anglojęzycznych do nauki rosyjskiego. Korzystam z nich „w drugą stronę”-uczę się rozumieć teksty pisane po angielsku.