Język obcy a sport – co je łączy?

Podziel się tym postem ze znajomymi:)

Gdybyś 10 lat temu powiedziała mi, że nauka języka obcego a uprawianie sportu mają ze sobą coś wspólnego, zapewne uśmiechnęłabym się z przekąsem. Bo niby co? Dwie odmienne dziedziny życia. Jedna typowo umysłowa, druga stricte fizyczna. Od kilku dni starałam się zebrać pomysły w jedną całość. I tak leżąc już w łóżku postanowiłam spisać je w moim zeszycie, co bym nie zapomniała budząc się o poranku. Podczas robienia nocnych notatek doszłam do wniosku, że mając kilkunastoletni kontakt z angielskim i doświadczenie zarówno w uczeniu się jak i nauczaniu innych nie można nie zauważyć, jak wiele cech wspólnych ma ze sobą uczenie się języka obcego i uprawianie sportu.

 

 

 

 

Cierpliwość

 

 

Nie oszukujmy się, tak samo, jak piłkarz czy siatkarz nie od razu staje się sławny w światku sportowym, tak samo Ty jako uczeń języka obcego nie będziesz od początku perfekcyjny w posługiwaniu się językiem. Nauka i trening są długimi, żeby nie użyć słowa długoletnimi procesami. Jeśli oczekujesz, że jako początkujący nauczysz się płynnie mówić po angielsku w tydzień, muszę Cię zmartwić. To się nie stanie. Uzbrój się więc w cierpliwość.

 

 

 

 

Odpowiednie nastawienie

 

 

 

Od Twojego podejścia ‚do tematu’ zależy naprawdę wiele. Wyobraź sobie szczypiornistów, którzy na mistrzostwach świata mówią sobie, że to bez sensu, że nie dadzą rady, że im się nie chce itd. Myślisz, że wygrają mecz? Nie! Ponieważ ich mózg został zaprogramowany na tryb ‚porażka’. I żeby Tobie udało się nauczyć języka obcego, musisz przełączyć się na pozytywne myślenie Dam radę! Chcę! Umiem!

 

 

 

 

Systematyczność & dyscyplina

 

 

Tak jak dobry sportowiec, wyrób w sobie systematyczność i dyscyplię, która ułatwi Ci realizację Twojego planu, jakim jest nauka. Osobiście uważam i zawsze polecam, aby uczyć się krócej, a częściej. Tzn., że 15-20 minut każdego dnia da Ci lepsze efekty niż ślęczenie nad książką całą sobotę! Wiem, co mówię. Klucz tkwi w systematyczności. A żeby ją w sobie wyrobić, musisz się zdyscyplinować.

 

 

 

 

Trening

 

 

Praktyka czyni mistrza. Im częściej ćwiczysz, tym lepszy się stajesz. Oczywiście nie namawiam Cię do przeforsowywania się, to nie ma sensu. Chcę jedynie uświadomić Cię, że bez treningów (sportowych czy językowych) nie uda Ci się pójść na przód. Czasem trzeba ćwiczyć w pocie czoła, żeby później móc być z siebie dumnym.

 

 

 

 

Znajdź odpowiednie miejsce do nauki

 

 

Piłkarz wybierze salę gimnastyczną czy stadion, a Ty powinnaś znaleźć jakiś cichy zakątek w swoim domu czy mieszkaniu, aby móc skupić się na przyswajaniu wiedzy. Jeśli jednak z jakichkolwiek przyczyn nie chcesz lub nie masz możliwości uczenia się w domu, wybierz przytulną kawiarenkę, bibliotekę, park. Nieistotne, jakie miejsce wybierzesz, ważne byś Ty czuła się w nim dobrze. Pamiętaj tylko, aby wyeliminować wszystko, co Cię rozprasza. Wycisz lub wyłącz komórkę, nie sprawdzaj fejsa, nie odpisuj na smsy, nie odbieraj telefonów. Teraz masz czas dla siebie i dla języka.

 

 

 

Czas

 

 

No właśnie. Czas. kto go dzisiaj ma? Narzekasz, że wciąż Ci go brak? Też mam syndrom braku czasu i ględzenia, że nie udaje mi się zrealizować zamierzonych planów. Ale przyznam Ci się, że od jakiegoś czasu staram się z tym walczyć. Zwyczajnie staram się planować realnie, a nie marzyć ‚co zrobiłabym gdybym…’. Mając dziecko, (prawie) męża i szereg obowiązków domowych (proza życia) nie jestem w stanie zrobić tyle dla siebie, ile robiłam choćby 5 lat temu. Dlatego też doradzam Ci, abyś wyznaczała realne cele. Powiedz sobie, że w poniedziałki, środy i piątki poświęcisz 20 minut dziennie na naukę języka angielskiego. I wtedy czy się pali czy się wali rób to! Nie odkładaj, nie przekładaj, nie odpuszczaj! Czy Robert Lewandowski byłby jednym z najlepszych polskich piłkarzy bez treningów? 

 

 

 

 

Sukces motorem do działania

 

 

Każdy z nas lepiej pracuje kiedy widzi, że jego wysiłek jest doceniany przez innych lub sam zauważa postępy w swoim rozwoju. Jeśli od kilku miesięcy pracujesz nad sobą, aby schudnąć i widzisz, że wbiłaś się w ukochane jeansy, Twoja radość sięga nieba. A jeśli ktoś to zauważy i powie Ci komplement to już wogóle szaleństwo! Endorfiny fruwają 🙂 Tak samo jest z nauką. W momencie kiedy poczujesz, że coś drgnęło, że umiesz lub rozumiesz więcej będziesz z siebie bardzo dumna. Kiedy pochwali Cię np. Twój nauczyciel czy przyjaciel za postępy w nauce uskrzydli Cię to do tego stopnia, że będziesz chciała więcej i więcej.

 

 

 

 

Sprzęt

 

 

Trenujesz siatkówkę? Jeśli tak, to z pewnością nie muszę tłumaczyć, że Twoim ‚narzędziem pracy’ jest piłka, odpowiedni strój, siatka, a miejscem boisko. A czego potrzebujesz, aby się uczyć? Twoimi kompanami są m.in.:

  • dobry słownik
  • zeszyt
  • długopis
  • książka (jeśli lubisz uczyć się z podręczników)
  • materiały (np. kserówki)
  • internet – kopalnia wiedzy, materiałów, odpowiedzi na pytania ‚ciężkiego kalibru’
  • aplikacje na telefony (do nauki słownictwa)

 

 

 

 

Dobry trener

 

 

Czy polska piłka nożna zaszłaby tak daleko gdyby nie Adam Nawałka? Śmiem twierdzić, że nie. Dobry trener to dobry nauczyciel, który potrafi:

  • wyjaśnić
  • nakierować
  • zmotywować
  • zmobilizować
  • wesprzeć
  • poradzić
  • nauczyć & wytrenować
  • zdyscyplinować

 

 

 I co? Nadal nie widzisz związku pomiędzy nauką języka obcego a sportem?

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Podziel się tym postem ze znajomymi:)